• Wpisów:83
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:02
  • Licznik odwiedzin:2 402 / 1117 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ale w szkole zrobiła się afera. Panie się pochorowały i poprzynosiły L4, dziećmi nie ma się kto zająć grupy łączone. Wezwał ktoś sanepid i przyszła pielęgniarka szkolna badać dzieci i jak któreś chore to mają dzwonić do rodziców żeby zabrali ze szkoły. Ależ mnie nerw wziął, to aż nauczycielki musiały się pochorować żeby zauważyli że coś jest nie tak, że chore dzieciaki zarażają zdrowe i wszystko jest od nowa. Ale dla nauczycieli liczy się frekwencja w szkole i żaden nie zwrócił uwagi rodzicom że dziecko kaszle i smarka a teraz wielkie poruszenie bo sanepid. W końcu!! Może skończy się to dziadostwo bo co z tego że ja dzieciakami na okrętkę latam po lekarzach co chwilkę nowe leki jak idzie olek do szkoły i tydzień czasu i jest od nowa to samo. Tośka od końca listopada bierze już 7 antybiotyk w tym jeden pobyt w szpitalu i jeden raz zastrzyki ale na oskrzelach szmery i weź tu walcz. Przepisałam dzieci do innego lekarza z nadzieją że będzie lepiej a tu jak z deszczu pod rynne. Jeszcze lepszy ten nowy. Osłuchał olka zajrzał w gardło mówi wszystko w porządku ale antybiotyk zapiszę na "wszelki wypadek". Nosz kuźwa ....straciłam już nadzieje na "zdrową jesień, zimę i wiosnę poniekąd" Ale lekarza to inna bajka. A ze szkołą czekam co z tego wyjdzie..
  • awatar jol721: Co to za lekarz który przepisuje antybiotyk na wszelki wypadek, a w szkole ani pielęgniarka ani nauczyciele nie moga stwierdzić że dziecko jest chore ponieważ nie są lekarzami,i niestety dopóki rodzice będą wysyłać chore dzieci do szkoły to będzie problem z chorobami
  • awatar my life and my dreams: jak za dużo antybiotyków to źle ;/ niech się za ich wezmą!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Właśnie wróciliśmy z Zielonej Góry. Takie spóźnione zakochańce hehe wczoraj mieliśmy teściów na obiedzie więc jakoś dzień zleciał bardziej rodzinnie niż serduszkowo. Za to dzisiaj namówiłam miha na kino i słynnego greya. Nie żebym razem z nim oglądała bo lolek jeden wolał Jupitera tak więc w tym samym czasie co prawda ale oglądaliśmy dwa różne filmy. Tak to się relaksowałam w niedzielę bez dzieci
aaa no i jeszcze w empiku nabyłam Grę o Tron i zamierzam to przeczytać
 

 
Przedstawiam Wam....Behemot!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od piątku jest nas oficjalnie 5
 

 
Narazie nic się złego nie dzieje to postanowiłam "darować" czortom błąkanie po lekarzach. Za to poszliśmy na rześki ale krótki spacer w słońcu. Tego nam trzeba było, oddechu powietrzem nie domowym
Ale żeby tak za dobrze nie było to są i niedobre wieści..zmarła michała babcia w sobote pojedziemy na pogrzeb. Chcę dzieci zostawić u mamy , i jak się uda to sami pojedziemy. Dziwny ten styczeń....
 

 
Mija właśnie drugi tydzień ferii..a my nadal w domu siedzimy..no poza michałem (do pracy musi iść), co prawda mówi że też go coś łapie ale mam nadzieje że jest odporniejszy niż my. Ja i Olek już trochę lepiej gorączka nie nachodzi za to jeszcze kaszlemy. Tosia nadal ma stan podgorączkowy 37,8 i brzydko oskrzelowo kaszle. W czwartek jak się uda pójdę z nią do kontroli, żeby się znowu na szpitalu nie skończyło. Aptekarka mi poleciła Colostrum Genactiv słyszeliście albo używaliście? Nie chcę znów w ciemno czegoś kupować bo leków już mam całą szafkę a to i tak nie działa..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Czy ktos z was uzywal Balsam Kapucynski? Jesli tak to jak wrazenia? Rozwazam zakup tego..
Druga sprawa to chce zrobic sama nalewke z czosnku,miodu i cytryny robil ktos?
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Poświątecznie, leniwie i trochę nudno lubię Tak chodzi za mną znów szydełko..może się wezmę.
Jutro w planach babcia Mihauowa, wrócimy pojutrze i zabieram się za przygotowania do sylwestra. Zaprosiliśmy do nas 4 znajomych z dziećmi , oby nic planów nie pokrzyżowało..może jakieś propozycje na menu sylwestrowe? Szukam inspiracji
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pochłonął mnie wir pracy Jak to się mówi "czuję magię tych świąt " rękawy podwinięte i latam to po kuchni to po chacie troche na miotle ogarniam. Komu nie zdążyłam życzyć Wesołych Świąt to życzę teraz i trochę spokojniejszych od moich no i zdrowych Uciekam dalej do kuchni...jeszcze jabłecznik, sernik pieczony i na zimno i sałatka warzywna
 

 
Skręciliśmy meble..uf..zaledwie 3 a ręka boli jak nieszczęście Takie z nas majstry że 2 śrubokręty się skończyły a jeden tak krótka rączka że wygląda jak zabawka dla Tosi...ale grunt że meble stoją i że mi się podobają
Mihu miauczy że mu coraz to nowe rzeczy do roboty znajduję a on chce z łuku postrzelać. Tak..to jego nowe hobby..łuk! Oszaleję z tym moim legolasem
 

 
Olek mówi do mnie ostatnio:
-Mamo czy ktoś wie jak wygląda Bóg?
-Raczej nie..
-Bo ja wiem! Bóg jest koniem!
-yyyyyyyy????...
-....najpierw był małym konikiem, potem większym, potem wyrosły mu skrzydła i poleciał do nieba..
-..no dobra ale dlaczego pomyślałeś że Bóg jest koniem?
-..no bo pani w szkole powiedziała że Bóg urodził się w stajence!
Ech, dzieci
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Ciasteczka wyszły pyszne . Olo wymyślił że podarujemy część pradziadkom na święta więc ładnie je opakowaliśmy i czekają już pod choinką, a drugą część właśnie michu pożera

Przepis:
250g margaryny
2 żółtka
3/4 łyżeczki sody
300g mąki
cukru myślę że około pół szklanki pudru (ja dałam jeden cukier wanilinowy bo nie chciało mi się do sklepu lecieć) potem michu mi dokupił i posypałam po wierzchu pudrem.
Sok i skórka z jednej dużej pomarańczy.
Zagnieść ciasto, wstawić do lodówki na pół godzinki ( bo się bardzo lepi) i potem formować kulki i na blaszkę. U mnie czarną robotę znaczy się lepienie kulek - wykonały dziecioki
 

 
Od zeszłego tygodnia od piątku byliśmy w szpitalu tym razem z Tosią-zapalenie płuc ( a jak się później okazało na usg woda w prawym płucu) także wyszliśmy dopiero w środę i dopiero dzisiaj mam wogóle czas i chęć na przygotowania świąteczne. Ubraliśmy choinkę, przystroiłam okno. Przywieźli też kanapę dzieciaki testują już po niej skaczą A ja zaraz biorę się za robienie ciasteczek pomarańczowych, razem z Olkiem
ps. Dostałam wczoraj (tzn wczoraj wyciągnęłam ze skrzynki) śliczną kartkę świąteczną ręcznie robioną. Dzięki Malwi i Romko
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzwonili wczoraj od mebli że przywiozą 20 grudnia będzie prawie wigilijne składanie
A dzisiaj z rana poszłam zapisać Tosię od stycznia do przedszkola..bardziej taka próba czy Tosia ogarnie choć narazie wyraża chęć
Nie mam mocy na nic..tak mi by się już chciało poleżeć na nowym łóżku i nic nie robić A tu niestety rzeczywistość, gary czekają, pranie się robi, obiad przydało by się stworzyć, po zakupy trzeba się karnąć, do mrówki po jakieś kołki i inne pierdołki i zaraz po olka trzeba będzie lecieć. Dobrze że blisko
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
A jeszcze jak się pakowałam na starym to dałam tosi kredki, kartki i wycinanki żeby mi dała podziałać a ta zdolniacha się obcięła na krótko z jednej strony głowy i przychodzi i daje mi włoski do ręki i mówi: "ale mam super loki" :O Potem wrzucę zdjęcie jak teraz wygląda łobuziak mój
 

 
No i już prawie po przeprowadzce
Mieszkamy na nowym już od ponad tygodnia. Co prawda jeszcze stare mieszkanie nie zdane bo zanim się papierologia ruszy to zdążymy kolejny czynsz zapłacić;/ ale coż wliczone w straty. Nowe mieszkanie fajowe tylko zimne ..okna nieszczelne jutro pojade po uszczelki bo ja do ciepła przyzwyczajona i ciągle mi zimno. Rano wstajemy i 16-17 stopni brrrrrrrrr. Jeszcze do naszego pokoju czekamy na wersalke i na meble bo nowe będą ale że teraz wszędzie masa zamówień to będą dopiero przed świętami, więc duży pokój narazie w rozsypce ale powoli ogarniamy
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Zajechałam dzisiaj z dziećmi do dziadków na cmentarz dalej takie korki..ale pewnie lepiej niż wczoraj.
Olo nadal kaszle - jeszcze bardziej aż dudni..już brak mi pomysłów co robić na ten jego kaszel;/
 

 
Fajny dzień za nami , posiedzieliśmy jednak w domu..tzn nie do końca bo przeszliśmy się na cmentarz tu na miejscu..na dworze było tak ładnie że mam nadzieje że dzieciom się nie pogorszy, ale nigdzie nie wyjeżdżaliśmy.Potem przyszli do nas znajomi, posiedzieliśmy, pogadaliśmy dzieci się pobawiły..chyba ostatnie takie towarzyskie spotkanie na tym mieszkaniu..może i okazja dziwna ale było cicho i grzecznie
 

 
Dzisiaj moja chrześnica ma urodziny a my chyba nie pojedziemy bo dzieciaki jeszcze kaszlą. Wogóle chyba nigdzie na wszystkich świętych nie pojedziemy, zrobimy sobie dzisiaj halloween w domku a Paula mam nadzieje że mi wybaczy
Biorę się za dynie..dziciaki będą miały "straszną" radochę
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Siedzę z dzieciakami sama m. znowu jakieś zajęcia będzie może o 210 i tak wymyślamy to klocki to gry to bajki, wszystko na 5-20 minut i dalej NUDA jak to mówi Olo. Aż w końcu zbudowaliśmy z kołder, koców i poduszek najpierw bazę, o dziwo siedzili tam bez zabawek tylko z latarkami chyba z 1,5 godziny i się śmiali ze wszystkiego , teraz zrobili z tego jedną wielką wieżę i już z godzinę się na to wspinają i turlają z góry..nie wiem kto bardziej się cieszy ja czy oni...żadna zabawka nawet najbardziej edukacyjna, grająca czy nie wiem jaka nie jest taka świetna
 

 
Spóźniłam się wczoraj do lekarki 10 minut ale się na mnie wydarła że jej czasu nie szanuję i wogóle że jak tak można..i się wkurzyłam bo jak ja idę umówiona na 10 a czekam 1,5 godziny czasem bo jest opóźnienie to nic nie mówią że naszego czasu nie szanują. Bilansu powiedziała że nie zrobi Olkowi (do szkoły) bo już za późno tylko ich osłucha i zobaczy gardło..wrrrrr. Zapisała Olkowi jakieś tableki na astmę na noc ..mówię że już miał takie tylko zamiennik i nie działały..i zdziwiona pyta"a on tak krtaniowo kaszle tak?" (olek zakaszlał chwilę wcześniej) nosz kuź** jak mnie nosi przecież właśnie z tym krtaniowym kaszlem chodzę do niej już tamten rok od października do kwietnia tego roku i teraz znów od początku października. Wypisała tą receptę którą powiedziałam że nie dam bo nie działa..Mówię że on astmy nie ma bo jakby miał to to w lato też a on od kwietnia do końca września jest git tylko od października chyrla na sucho-krtaniowo. Ignorancja.Tosię osłuchała i mówi to nic że dopiero skończyła antybiotyk widocznie jej nie przeszło ...zrobi pani syrop z cebuli..Miarka się przebrała. Zmieniam lekarza.
  • awatar Dea7: A no widzisz jak się lekarze "szanują". Wielka lekarka, bo syropy przepisuje. Chyba wszędzie są tacy lekarze. Ale, że bilansu zrobić nie chciała??? Przecież tam raptem wzrost, waga... Ile by zajęło? 5 min. Zmień lepiej lekarza. Szkoda, żeby jeszcze się to na zdrowiu dzieciaków odbiło.
  • awatar ZmalowanaMi94: porażka z tymi lekarzami!!! też znam takie "przypadki" ja mówię jedno a on drugie ;/
  • awatar bombamalinowa ;3: tragedia! niektórzy są tak bezczelni...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czeka nas dzisiaj wyprawa do lekarza..olo kaszle jak gruźlik (powiedziałabym standardowo) , i Tosia dopiero co w zeszły wtorek antybiotyk skończyła a od wczorajszej nocy znów migdały mega duże, lekka gorączka i zasmarkana nieszczęśliwie. Pojedziemy niech ich osłucha..zamiast jechać do babci michała poleżymy w łóżku coś czuję..nie mówiąc już o tym że ja też kicham i smarkam..poproszę o nie jeden a ze dwa dni zwolnienia!?..
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych